Medytacja na Ślęży i debata w Sobótce – dzień wspólnej intencji, spotkania i wizji

21 marca rozpoczął się dla nas bardzo wcześnie. Jeszcze zanim świat na dobre się obudził, o godzinie 5:15 wyruszyliśmy z Krakowa w stronę Góra Ślęża. W składzie: ja – Jarosław Osiński, Dagna Feliks oraz Izabela Sikora. Już od pierwszych chwil było czuć, że to nie będzie zwykły wyjazd. Towarzyszyła nam intencja – być częścią czegoś większego, czegoś, co od lat tworzy i pielęgnuje Krystyna Maciąg.

Po drodze zabraliśmy z Alwerni Ryszarda Kamińskiego, a w Gliwicach mieliśmy spotkać się z Mariuszem Bogaczykiem. Podróż, choć z pozoru zwyczajna, miała w sobie coś symbolicznego – jakby każdy kilometr przybliżał nas nie tylko do celu, ale też do wspólnej przestrzeni spotkania i przeżycia.

Plan zakładał, że o 9:30 wyruszymy żółtym szlakiem z przełęczy Tąpadła, jednak dotarliśmy tam dopiero około 10:15. Na miejscu czekał już na nas Zbyszek Stecko, który wraz z Izabelą Stecko od lat wspiera wydarzenia organizowane przez Krystynę Maciąg i Janusza Zagórskiego – szczególnie od strony technicznej i medialnej.

Część naszej grupy – Dagna, Mariusz i Ryszard – wjechała na górę samochodem. Ja natomiast razem z Izabelą Sikorą wybraliśmy drogę pieszą. Było w tym coś więcej niż tylko wybór sposobu dotarcia – była to droga, która pozwalała wejść głębiej w siebie, poczuć każdy krok, każdy oddech, każdą myśl.

Kiedy dotarliśmy na szczyt, medytacja która miała rozpocząć się o 11 już trwała. Bez słów dołączyliśmy do kręgu. Pogoda była lekko zamglona, słońce nieśmiało przebijało się przez chmury, ale to, co działo się między ludźmi, było jasne i wyraźne.

Medytację prowadziła Krystyna Maciąg – spokojnie, z wyczuciem, z głębią. Była ona inna niż poprzednie, w których uczestniczyłem – bardziej płynąca z serca, bardziej obecna. Intencja była wspólna: pokój, wsparcie dla Matki Ziemi oraz energia dla Janusza Zagórskiego – aby się przebudził i mógł dalej wspierać nasze środowisko.

W tym samym czasie, dzięki zaangażowaniu Izabeli Stecko i Zbyszka Stecko, prowadzona była relacja na żywo na ich profilu na Facebooku, dzięki czemu osoby, które nie mogły być fizycznie obecne, mogły choć na chwilę dołączyć do tej przestrzeni i poczuć jej energię.

Oryginalny zapis: https://www.facebook.com/zbigniew.stecko.3/videos/2255624028296351?locale=pl_PL

W pewnym momencie można było wyraźnie poczuć zmianę – jakby coś się otwierało. Niektórzy nie kryli emocji, pojawiły się łzy, wzruszenie, głębokie poruszenie. To były momenty prawdziwe, niefiltrowane, płynące prosto z serca.

Na zakończenie medytacji zaczęliśmy podchodzić do siebie i mówić „kocham cię”. Bez względu na to, kim kto był – znajomym czy osobą spotkaną po raz pierwszy. To były słowa, które nie potrzebowały tłumaczenia.

Po medytacji zostaliśmy jeszcze chwilę na szczycie. Obeszliśmy go dookoła, zatrzymując się przy tarasie widokowym, w okolicach restauracji. Był czas na jedzenie, rozmowy, śmiech i ciszę – wszystko przeplatało się naturalnie.

Choć początkowo część osób miała zjechać samochodem, ostatecznie wszyscy zeszliśmy razem pieszo. To była naturalna kontynuacja tego, co wydarzyło się na górze – wspólnota, bycie razem, rozmowy i chwile milczenia.

Kolejnym przystankiem była Sobótka. Najpierw coś zjedliśmy, a następnie udaliśmy się do Hotelu Pod Jeleniem, gdzie miała odbyć się druga część dnia – debata.

Już od wejścia można było poczuć jej klimat. W sali siedziało kilka osób – jedni rozmawiali, inni czytali. W rogu znajdowała się symboliczna figura kosmity ze statkiem kosmicznym – subtelne nawiązanie do zainteresowań Janusza Zagórskiego.

Tematem przewodnim debaty były „Kierunki rozwoju i plany działania naszej społeczności na przyszłość oraz kontynuacja działań Janusza Zagórskiego

Przed godziną 17 sala zaczęła się wypełniać. Krystyna Maciąg otworzyła spotkanie, wprowadzając nas w tematykę i przypominając o wizji projektów Janusza, w tym idei E-Parlamentu Wolnych Ludzi – systemu demokracji bezpośredniej opartej na głosowaniach elektronicznych, będącej częścią większej koncepcji „Nowej Cywilizacji”

Jako jeden z pierwszych zabrałem głos, dzieląc się tym, czym jest E-Parlament i jakie daje możliwości realnego wpływu społeczności na decyzje – bez pośredników, ale z odpowiedzialną strukturą organizacyjną.

W trakcie debaty pojawiło się wiele głosów. Jedna z uczestniczek zaprezentowała książkę dotyczącą aur, w której znajdowała się również aura Janusza Zagórskiego. Inny uczestnik zaproponował organizację koncertu charytatywnego, który miałby wesprzeć miejsce jego leczenia.

Wiele osób dzieliło się osobistymi historiami – tym, co Janusz wniósł do ich życia. Były słowa wdzięczności, miłości, nadziei. Pojawiły się też refleksje – niektórzy zwrócili uwagę na to, jak mówimy o nim, podkreślając, że wciąż jest obecny.

Atmosfera była bardzo dobra – pełna szacunku, otwartości i uważności. Ogromną rolę odegrało też miejsce – Hotel Pod Jeleniem w Sobótce stworzył przestrzeń sprzyjającą rozmowie i byciu razem.

Debata zakończyła się około godziny 19, ale rozmowy trwały dalej. Szczególnie poruszające były wypowiedzi Mariusz Bogaczyk, które budowały poczucie jedności – tego, że mimo różnych miejsc i historii, tworzymy jedną wspólną przestrzeń.

Około godziny 22 wyruszyliśmy w drogę powrotną – przez Gliwice, Alwernię i dalej do Krakowa. Zmęczeni, ale jednocześnie wypełnieni czymś trudnym do nazwania.

To był dzień pełen znaczeń.
Z jednej strony medytacja na szczycie Góry Ślęży – cisza, emocje i wspólna intencja.
Z drugiej – debata, konkret, wizja i kierunek działania.

Dwie przestrzenie. Jedna energia.

Na koniec pozostaje wdzięczność – ogromne podziękowania dla Krystyny Maciąg za stworzenie tej przestrzeni spotkania, dla wszystkich obecnych za wspólne bycie, oraz dla Janusz Zagórski – za to, co połączyło nas wszystkich.

Jarosław Osiński